Ukrywam Się

Może jestem szalony

Chodząc po drucie kolczastym,

Może jestem nie zmieniony,

Nic nie zabierze mnie wyżej.

Powiedz mi gdzie zacząć.

Pomyśl, jestem na końcu,

Właśnie teraz czując ból.

Spraw żeby odszedł.

Może jestem winny,

Może jestem kłamcą,

Może jesteśmy tacy sami,

Nic nie może rozpalić ognia.

Nie czuję mojego serca,

Ale czuję wstyd,

Nic nie zostało do powiedzenia,

Wkrótce zniknę.

Tamte miejsca o których zawsze myślę są zawieszone w czasie.

Tamte twarze polują na mnie.

Spoglądam za siebie a one są moje.

Ukrywam się od rzeczy które oni mówią.

Odliczając czas i sprowadzać na manowce,

Myśląc wstecz do chwil wczorajszego dnia,

Mógłbym latać.

Próbuję znaleźć lepszy sposób,

Lecz jestem uwięziony,

Nie mogę się wydostać,

Wszystko o czym myślę to o wczorajszym dniu,

Mógłbym latać.

Może jestem szalony

Chodząc po drucie kolczastym,

Może jestem niezmieniony,

Nic nie zabierze mnie wyżej.

Nie czuję mojego serca,

Ale czuję wstyd,

Nic nie zostało do powiedzenia,

Wkrótce zniknę.

Tamte miejsca o których zawsze myślę są zawieszone w czasie.

Tamte twarze polują na mnie.

Spoglądam za siebie a one są moje.

Ukrywam się od rzeczy które oni mówią.

Odliczając czas i sprowadzać na manowce,

Myśląc wstecz do chwil wczorajszego dnia,

Mógłbym latać.

Próbuję znaleźć lepszy sposób,

Lecz jestem uwięziony,

Nie mogę się wydostać,

Wszystko o czym myślę to o wczorajszym dniu,

Mógłbym latać.