Połknę wszystek ciebie.

Jak wielką butlę wielkich, wielkich pigułek.

Jesteś jedyną, której nie powinienem nigdy wziąć.

Ale nie mogę zasnąć, dopóki cię nie pożrę.

Nie mogę zasnąć, dopóki cię nie pożrę.

Jesteś kwiatuszkiem, który więdnie.

Nie czuję twoich kolców w mojej dłoni.

To nie jest uścisk,

twój głęboko zakopany.

To nie ty płaczesz,

to krew spływa po mnie całym.

Będę kochać, jeśli pozwolisz.

Będę kochać, jeśli nie zatrzymasz.

Kiedyś trzymałem twoją udręczoną szyję.

Wiem, że będę tęsknić,

jeśli zamknę oczy. To jest zbyt przeładowane. Jeśli je otworzę,

zobaczę ciebie i zdmuchnę ci serce na strzępy.

Zdmuchnę ci serce na strzępy.

Będę kochać, jeśli pozwolisz.

Będę kochać, jeśli nie zatrzymasz.

Mój ból się nie wstydzi, żeby się powtarzać.

Nie mogę zasnąć, dopóki cię nie pożrę.

Będę kochać, jeśli pozwolisz.

Będę kochać, jeśli nie zatrzymasz.