Czarnooki

Nigdy nie byłem godny zaufania

I nigdy nikomu nie wierzyłem

Na granicy schizofremii

Jestem gwarancją wywołania zamieszania

Nigdy nie byłem lojalny

Z wyjątkiem strefy mych przyjemności

Na zawsze będę czarnookim

Produktem patologicznej rodziny

Nigdy nie byłem godny zaufania

I nigdy nikomu nie ufałem

Na granicy szleństwa

Na zawsze będę w części dziwakiem

Nigdy nie byłem wspaniałomyślny

Dlatego spędzam swe dni samotnie

Na zawsze będę czarnookim

Produktem patologicznej rodziny

Czarnooki,czarnooki,czarnooki,czarnooki

Czarnooki,czarnooki,czarnooki,czarnooki

Nigdy nie byłem godny zaufania

I nigdy nikomu nie wierzyłem

Na granicy schizofremii

Jestem gwarancją wywołania zamieszania

Nigdy nie byłem lojalny

Z wyjątkiem strefy mych przyjemności

Na zawsze będę czarnookim

Produktem patologicznej rodziny

Czarnooki,czarnooki,czarnooki,czarnooki

Czarnooki,czarnooki,czarnooki,czarnooki

Z patologicznej rodziny

Czarnooki

Z patologicznej rodziny

Czarnooki

Z patologicznej rodziny

Czarnooki

Z patologicznej rodziny

Czarnooki