Nie wiem jak to ode mnie uciekło

Nie wiem jak pozwoliłem tym rzeczom odejść, widzisz

Nie wiem czemu to zrobiło nagły ruch

Nie wyglądało to na poważną sprawę

Tego wszystkiego jest już za dużo

Gorące i niepokojące,jeszcze zimne w dotyku

I każdy jest kawałkiem tego świata

Tak musiało być od początku

Jeżeli nie jesteśmy w stanie uratować dnia

Musimy powiedzieć

Jest tego jakiś powód

Jeżeli nic nam nie pozostało do roboty

Jeżeli zostałeś bez rozwiązania

Jest tego jakiś powód

Nie wiem jak to ode mnie uciekło

Nie wiem jak pozwoliłem tym rzeczom odejść, widzisz

Nie wiem czemu to zrobiło nagły ruch

Nie wyglądało to na poważną sprawę

Wszyscy są za dobrzi

Pożądni-dostosowani ludzie

Nie możesz powiedzieć?

Wszystko jest za szybkie

Tylko dorzuć wody

Nic nie zostało stworzone na koniec

Gdy koledzy z klasy nie mogą powtórzyć twego nazwiska

Raz i znowu

Jest tego jakiś powód

Twoje nazwisko jest powodem wszystkich dowcipów

I sądzisz, że niedługo wykorkujesz

Jest tego jakiś powód

Jeżeli nie jesteśmy w stanie uratować dnia

Musimy powiedzieć

Jest tego jakiś powód

Jeżeli nic nam nie pozostało do roboty

Jeżeli zostałeś bez rozwiązania

Jest tego jakiś powód

Jest tego jakiś powód

Jest tego jakiś powód

Jest tego jakiś powód