Rankiem jestem wrakiem człowieka

Popołudniu stale narzekam

Nawet teraz, bez ostrzeżenia

Mogę być naprawdę podła dla ciebie

Złożyć mnie w całość to naprawdę wyczyn

Części są gdzieś rozrzucone

I jeszcze widzisz obraz tylko w dzień

Nie wiem, czemu mnie kochasz

I dlatego ja cię kocham

łapiesz mnie, gdy spadam

Nie przeszkadzają ci moje wady i cała reszta

I dlatego cię kocham

Zaniedbuję cię, gdy pracuję

Kiedy potrzebuję uwagi, robię się zrzędliwa

Jestem przykładem niedoskonałości

Wiedziałeś to wcześniej

Cóż, w hierarchii jestem chłopką

Ale dla ciebie jestem królową

Dostrzegasz wszystkie moje wady

Tego właśnie potrzebuję