Tak to my, my robimy dobry syf
A wy popelinę, po prostu zwykły wstyd
Daj mi ten bit, a polecę i pojadę
Tych co się sprzedali na tym popowym pokładzie
My i wy, znacie, te różnice i widzicie
Nie siła w polityce, tylko w naszej rap muzyce
Ulicznej stylistyce, oto basy, bity , bębny
Kiepskim zamknę gęby, na rap stawiam i tędy
Od zawsze, na zawsze, TEWU też znają tę jazdę (TEWU rap yo)
Rap działania ważne, jebać komercyjny pasztet
I patyka w tym paszczę, którzy mi w moim pięknym mieście
Sprzedali się za marne, frajerskie ecie-pecie
I wy już dobrze wiecie, że to o was chodzi ciecie
Jesteście zwykłe śmiecie, nie ma was w rapowym świecie
Poznaniakiem jestem, ja w nim żyję tekst za tekstem
Jak z poznańskim czerstwem, który znów stał się pretekstem
Robię rap i tu jestem, nie to znaczy rap nie wysechł
A wy patyki w ryjach, róbcie tani hit – komercję
I się pieprzcie, i się pieprzcie, my i wy to dwie odmienne kwestia
I się pieprzcie, i się pieprzcie, my i wy skurwysyny – odmienne kwestie