To duży, czarny obrazek i wisi na ścianie
Z gwiazdami i wszystkimi planetami, drogą mleczną i wszystkim
A w lewym górnym rogu, może mały biały krasnoludek
Gotowy, żeby eksplodować, naprawdę nie moge sobie przypomnieć

Ale to nie tu, a ja jestem na dole
I tak daleko od tego wszystkiego

Wszystko rozwija się w stałej zmianie
Wszystko wymaga stałego elementu bólu
Promieniujesz, twoje ostatnie pozostawione gorąco
Twoja atmosfera wydmuchuje się gdy przyznajesz się do porażki

Ale to nie tu (nie wiesz gdzie jesteśmy)
A ja jestem tu na dole (nie wiesz dlaczego jesteśmy)
I tak daleko od tego wszystkiego

Twój czas, twój wdzięk, twoja historia w miejscu, twój życiowy okres zdarty

To duży, czarny obrazek i wisi na ścianie
Z gwiazdami i wszystkimi planetami, drogą mleczną i wszystkim
A w lewym górnym rogu, może mały biały krasnoludek
Gotowy, żeby eksplodować, na prawdę nie moge sobie przypomnieć

Ale to nie tu (nie wiesz gdzie jesteśmy)
A ja jestem tu na dole (nie wiesz dlaczego jesteśmy)
I tak daleko od tego wszystkiego
Ale to nie tu (nie wiesz gdzie jesteśmy)
A ja jestem tu na dole (nie wiesz dlaczego jesteśmy)
Jestem daleko od tego wszystkiego…