Wpadnę w otchłań – oko Horusa

Prosto w oczy ciemności – patrzą jak idę

Zielone jest oko kota, co błyska w tej Świątyni

Nadchodzi Ozyrys – znowu powstał

Powiedz mi dlaczego musiałem być niewolnikiem władzy

Nie chcę umrzeć, jestem bogiem, dlaczego nie mogę żyć dalej?

Kiedy umrze Dawca Życia, wszystko obróci się w perzynę

W swej ostatniej godzinie jestem niewolnikiem Władzy Śmierci

Kiedy żyłem tym kłamstwem – manipulowałem strachem

Ludzie mnie uwielbiali i padali na kolana

Więc przynieście mi krew i czerwone wino

Dla tego, który po mnie przejmie schedę

Bo on jest człowiekiem i bogiem i On też umrze

Powiedz mi dlaczego musiałem być niewolnikiem władzy

Nie chcę umrzeć, jestem bogiem, dlaczego nie mogę żyć dalej?

Kiedy umrze Dawca Życia, wszystko obróci się w perzynę

W swej ostatniej godzinie jestem niewolnikiem Władzy Śmierci

Teraz jestem zimny, ale duch żyje w moich żyłach

Ucichły rządy przerażenia – wyrzeźbione w kamieniu

Powłoka człowieka, którą Bóg zachował – na tysiące wieków

Lecz otwórzcie tylko bramy mego Piekła, to zaatakuję z grobu

Powiedz mi dlaczego musiałem być niewolnikiem władzy

Nie chcę umrzeć, jestem bogiem, dlaczego nie mogę żyć dalej?

Kiedy umrze Dawca Życia, wszystko obróci się w perzynę

W swej ostatniej godzinie jestem niewolnikiem Władzy Śmierci

Niewolnikiem Władzy Śmierci…

Niewolnikiem Władzy Śmierci…