Kiedy ja kocham Ciebie wtedy nie kochasz mnie
kiedy Ty kochasz mnie ja nie kocham Ciebie

x2

Brak rownowagi zasiewa ferment duzy,
slonce i tak musi wyjsc po burzy,
promien osuszy, wilgoc poleci w eter,
jak gorzej byc nie moze, napewno bedzie lepiej,
znam dobrze stan ten, upadkow uniesien,
namietne lato, tez depresyjna jesien,
serce nie sluga, jest wazne czy sie ufa,
myslisz nie ona za chwile bedzie druga,
to zadna sztuka, dzis slucham zrozumienia
kochamy sie znow, znow kreci sie ziemia,
spelnia sie sen, spelniaja sie marzenia
w dobie oszolomienia powrocila chemia,
czystego tchnienia bez przebaczenia nie ma,
bolesna prawda niz cukierkowe klamstwa,
za piec dwunasta by byla sprawa jasna
milosc jak czkawka kazdego czasem targa.

Kiedy ja kocham Ciebie wtedy nie kochasz mnie
kiedy Ty kochasz mnie ja nie kocham Ciebie

x2

Sytuacja jedna w odbiorze mysli rozne,
Ty widzisz kwadratowo ja widze podluznie,
Na jednym swiecie przyszlo i tak nam zyc,
lecz zycie bez milosci nic nie jest warte nic,

x2

Prawdziwa milosc przetrwa wszystko,
jesli grasz w te gre to musisz grac czysto,
wiesz, nie przelicza sie wszystkiego na monete,
pamietaj gdy koles podnosi reke na kobiete,
nie czaje tych co trwaja w dziwnych zwiazkach,
kochasz to jestes, nie to nara piątka,
czas posprzatac balagan na strychu,
trzeba przezyc to samemu jak powiedzial rychu,
szczeniacka milosc, to nie dojrzala milosc,
zaufanie, zrozumienie sa prawdziwa sila,
jakby nie bylo wciaz bede sie staral,
przeszlosc minela dzis juz nie nawalam,
coz takie czasy, dzieci maja dzieci,
porno w sieci, z monitorow neci
prawdziwa milosc, to nie milosc chora,
masz dosc, zmien to, wolna twoja wola,

Kiedy ja kocham Ciebie wtedy nie kochasz mnie
kiedy Ty kochasz mnie ja nie kocham Ciebie

x2

Kiedy ja kocham Ciebie Ty mowisz to nie ma sensu,
co bylo wypalone jak popiolka pelna skretow,
za duzo zakretow, za duzo przykrych slow,
nie chcesz dzielic ze mna zycia, nie mamy podobnych slow,
kiedy Ty kochasz mnie ja mowie daj spokoj skarbie,
brakuje mi juz sil, przez Ciebie wygladam marnie,
nad nami chmury czarne dawno po zachodzie slonca,
wiem, chcielismy dobrze lecz zblizamy sie do konca,
nagle mowisz kocham Cie a ja czuje to samo,
te dwa proste slowa daja ukojenia raną,
wczoraj nienawisc wyznalismy koszmarna,
to dzis poranione dwie polowki znowu w tango,
i badz tu madry, synchronizuj dwa serca,
bo to co cie uskrzydla potrafi byc jak morderca,
sie nie nakrecam juz wiecej nie rozkminiam,
bo prawdziwe uczucie co by sie nie dzialo nie przemija

Kiedy ja kocham Ciebie wtedy Ty kochasz mnie,
Kiedy Ty kochasz mnie ja kocham Ciebie,

x2

Sytuacja jedna w odbiorze mysli rozne,
Ty widzisz kwadratowo ja widze podluznie,
Na jednym swiecie przyszlo i tak nam zyc,
lecz zycie bez milosci nic nie jest warte nic,

x2