Nadzieja

Nadziejo, dokąd idziesz

chowając spojrzenie

smutku porzucone

w samotności?

Nadziejo, uwierz mi

Nie chciałem cię skrzywdzić

Błagam cię o zrozumienie

Jeśli cię zawiodłem

Nadziejo, zapewniam cię

Że bez ciebie nie mam nic

Że będziesz zawsze aniołem

Z moich snów

Jestem tutaj, widzisz mnie

Jak błagam o przebaczenie

jeśli naprawdę cię zawiodłem,

nie był to mój zamiar

Obwiń mnie i pochowaj

w sercu swój ból

ale nie odchodź nigdy

Nie ignoruj, proszę

Jak trudno dostrzec

Pustkę w twoim spojrzeniu,

w którym płonął tamten ogień

nadprzyrodzony

Ukryta w zakątku

w świecie przeciwności,

a wszystko to jest winą

mojej bezmyślności

Jestem tutaj, widzisz mnie

Jak błagam o przebaczenie

jeśli naprawdę cię zawiodłem,

nie był to mój zamiar

Obwiń mnie i pochowaj

w sercu swój ból

ale nie odchodź nigdy

Nie ignoruj, proszę

Jestem tutaj, widzisz mnie

Jak błagam o przebaczenie

jeśli naprawdę cię zawiodłem,

nie był to mój zamiar

Obwiń mnie i pochowaj

w sercu swój ból

ale nie odchodź nigdy

Nie zostawiaj mnie, proszę