Dorastałam w małym mieście

I kiedy deszcz zaczynał padać

Tylko spoglądałam na zewnątrz przez okno

Marzyłam kim mogłabym być

I jeśli przestawałam być wesoła

Modliłam się

Próbowałam ciężko by wyciągnąć

Lecz kiedy próbowalam cos powiedzieć

Miałam wrażenie ze nikt nie moze mnie usłyszeć

Chciałam tu należeć

Ale coś tu źle pasowało

Wiec sie modliłam

Mogłam sie przełamać

Rozłożę skrzydła i będę sie uczyć latać

Będę to robić dopóki nie dotkne nieba

Pragnę, korzytam z szansy

Robię zmiany, przełamuję się

Poza ciemnościami aż do słońca

Ale nie chcę zapomnieć wszystkiego co kocham.

Podejmę ryzyko, skorzystam z szansy

Zrobię zmiany i przełamie się

Chcę poczuc ciepły powiew

Spać pod palmami

Czuć pęd oceanu

Dostać sie do szybkiego pociągu

Podróżówać odrzutowcem

Odlecieć

I przełamać się

Rozłożę skrzydła i będę sie uczyć latać

Będę to robić dopóki nie dotkne nieba

Pragnę, korzytam z szansy

Robię zmiany, przełamuję się

Poza ciemnościami aż do słońca

Ale nie chcę zapomnieć wszystkiego co kocham.

Podejmę ryzyko, skorzystam z szansy

Zrobię zmiany i przełamie się

Budynki z setkami pięter

Huśtanie na obrotowych drzwiach

Może nie wiem gdzie mnie zabiorą

Przejadę, przejdę

Odlecę

Przełamię się

Rozłożę skrzydła i będę sie uczyć latać

Będę to robić dopóki nie dotkne nieba

Pragnę, korzytam z szansy

Robię zmiany, przełamuję się

Poza ciemnościami aż do słońca

Ale nie chcę zapomnieć wszystkiego co kocham.

Podejmę ryzyko, skorzystam z szansy

Zrobię zmiany i przełamie się

Przełamię sie

Przełamię się