To koniec dzisiaj

Ogień się oddalił

Czas minął

K jak klęska

Nie czuję się winny

Nie skrywam winy

Kocham to miejsce

Te światła…

Pod tą twarzą

Tak suche

Jedyna droga zmiany

Odpuść sobie

Nie bądź kolejnym

w szeregu zalanych wstydem

Zmróż jedno oko

I po prostu idź dalej

W tych dniach

Jestem oddychającą skałą

Płączącą gdy nikt nie widzi

Wygram ten wyścig

Odejde samotnie

Przybędę samotnie

Kocham to miejsce

Te światła…

Pod tą twarzą

Tak suche

Obnażony do samych kości

Nie zrobiłem niczego złego

Prawda to moje imię

Odpuść sobie

K jak klęska

K jak klęska

K jak klęska

K jak klęska

Odpuść sobie…

Odpuść sobie…

Odpuść sobie…