Najemnik

Zapłać by zabić, by przegrać zgiń

Tropiony tropiciel którym jesteś ty

Diablo znów nadchodzi

Żeby z ludzi zrobić zdobycz

Stracić czaszkę, stracić skórę

Jedna za drugą i pełen jest worek

Odwodnienie w upale

Wiesz który twój oddech będzie ostatni

Nie ma dokąd biec, nie ma gdzie się skryć

Musisz zabić, żeby żyć

Nie ma dokąd biec, nie ma gdzie się skryć

Musisz zabić, żeby żyć

Nie okazuj strachu, nie okazuj bólu

Nie okazuj strachu, nie okazuj bólu

Nie okazuj strachu, nie okazuj bólu

Nie okazuj strachu, nie okazuj bólu

Ludzki rozum i ludzkie serce

Intelekt wpleciony pomiędzy

Mocno wytęż oczy swoje

Popatrz jak ta dżungla płonie

Krok za krokiem, rzucić linę

Wszystkich pojmać, ręce związać

Żelazna wola, żelazna pięść

Jak mogło do tego dojść?

Nie ma dokąd biec, nie ma gdzie się skryć

Musisz zabić, żeby żyć

Nie ma dokąd biec, nie ma gdzie się skryć

Musisz zabić, żeby żyć

Nie okazuj strachu, nie okazuj bólu

Nie okazuj strachu, nie okazuj bólu

Nie okazuj strachu, nie okazuj bólu

Nie okazuj strachu, nie okazuj bólu