Intro Frogg:

Whoa, ręce w górę i klaszczcie

teraz do tyłu i do przodu, to jest właśnie to, a zdawało ci się że tym nie jest.

Najbardziej nieokrzesani bracia, parszywa dwunastka.

Będę F-R-O i double G (w tle kaszel)

Sprawdź tego gościa, jego imię zaczyna się na er…

Wers 1 Eminem, (Frogg):

Slim Shady

przygłupi jak Jim Brady

Jestem M80.

Jesteś mały jak ta paniusia Kim

Dużo gadam, Parszywa Dwunastka, niegrzeczny pismak rymów

Przeklinam na twoich ludzi gorzej niż Marty Schottenheimer.

Jesteś kutasem, bardziej niż ten matkojebca, od którego zerżnąłeś styl.

Nie sprzedasz dwóch kopii nawet jakbyś wypuścił podwójny album

Przyznaj mi rację, pierdolę, wyjdę na scenę

Biorę kwas, krak, smack, hocus, palę zielsko.

Nazywam się Marshall Mathers i jestem alkoholikiem (Cześć Marshall)

Jestem chory a oni nie wiedzą jak tę chorobę nazwać.

Lepiej schowaj portfel bo nadchodzę by ci zwinąć kasę.

Kupiłem bilet na twój koncert, przyjdę i stłukę ci dupę

Dziwko, nadchodzę i wymachuję rękami tak szybko, że zawiruje ci od tego w głowie.

Znokautuję cię jak Mike Tyson

Dowód jest w puddingu, zapytaj Shawn Holman

Rozetnę twoje pierdolone gardło gorzej niż Ron Goldman.

Chorus:

Więc kiedy zobaczysz mnie na swoim osiedlu z dwoma glockami

Krzyczącego pierdolić świat jak Tupac, mam to gdzieś.

Rozpowiadasz bzdury za moimi plecami

I mówisz swoim chłopakom, że biorę crack, mam to gdzieś.

Więc połóż moją płytę z powrotem na sklepowych półkach

Biegnij powiedz kumplom, że moje plyty to gówno, mam to gdzieś.

Jak mnie zobaczysz na ulicy radze ci schowaj się

jeśli tego nie zrobisz potrącę cię samochodem, obrzucam kamieniami

Bo mam to gdzieś.

Wers 2 Eminem, (Frogg):

Jestem milszy od P, ale zamierzam skopać ci dupsko

Jestem wieczny, rozpuszczę Vanillę Ice jak silikon.

Jestem na tyle chory by powiedzieć ci to prosto w oczy

Jestem zimniejszy niż zima, kiedy za oknem jest -20.

Smak ze znanymi przyprawami, to jest ukryta premiera

Przeczytam twój magazyn i niczego nowego się nie dowiem.

Sprawię, że ten dziwoląg cię opuści, powąchaj kryształy Folgera

To jest liryczna potyczka, Eminem ma w ręku twoje pistolety.

Jestem jak Volfram, rozwalę cię moimi sodowymi rakietami.

Slim Shady, M&M to moje stare inicjały (pa-pa)

Wymuszenie, ćpanie, popierana aborcja

Patologiczny kłamca do przesady rozdmuchujący gówno

Ekscentryczny, spontaniczny

impulsywny myśliciel, impulsywny pijak, narkoman

Pół zwierze, pół człowiek

Zostawi twoje martwe ciało w piepszonym śmietniku

Bardziej podziurawione niż ciało Afgańczyka.

Chorus

Wers 3 Eminem:

Niech ktoś mnie wypuści z tej limuzyny, jestem uwięzionym demonem

krzyczącym na scenie jak Rage Against The Machine.

Jestem przekonany, że jestem diabłem rosnącym w siłę gdy ta płyta jest grana

Klinicznie martwy mózg, nie potrzebuję niczyjej opinii.

Pierdolić zdziwionych, poszukuję świętego skarbu.

Będę atakował twój styl po to, by go odświeżyć

Nie zniosę presji, mam dosyć dziwek

Mam dosyć krytykującego mnie szefa, opierdalającego mnie gdy zmywam.

W szkole nigdy nie mówiłem wiele, byłem zbyt zajęty uciekaniem

Przez ten pośpiech moja twarz była wciąż zarumieniona.

Poszedłem do Jima Beam,

W ósmej klasie poszedłem na salę gimnastyczną, zgwałciłem drużynę pływaczek.

Nie śmiejcie się ze mnie, nie jestem komediantem

Problemy umysłowe znów pchnęły mnie do ćpania koki i palenie trawy.

Przechodzę przez krawężnik i przez pas zieleni.

W końcu docieram do domu, ale nie mam klucza by wejść do środka.