Refren:

Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans

Człowieku mam wszystko jak barwione cukierki
Barwione cukierki ich odcień jest zbyt ciemny
Kłamałbym gdybym powiedział że nie ukryłem
Dziewięciu z moich przyjaciół
Plus, mam tych barwionych cukierków po brzegi
Farba wylatuje z mojego auta
Te cukierki będą dla dzieci z sąsiedztwa
Mam ich cały blok jak jakiś cukierkowy kraj
Zapytaj o mnie, oni lubią kiedy przychodzi pan cukierek
Parkuję samochód w garażu i wychodzę
Wrócę tam znowu jutro rano
Te felgi dalej wirują
Uderzam te psy w tej zjawie, człowieku, to gówno wygląda jak mobil Batmana!
32-calowe felgi, cholera, cholera ja nawet nie mam takich kół
dopasowane, zrobione na zamówienie z ziarenek drewna
Zazwyczaj to wszystko co jest na siedzeniu
Zazwyczaj to plama musztardy
Teraz chodźmy uderzyć na centrum handlowe, wszyscy wiedzą że my zdobywamy piłkę
Wychodź z auta, oni będą jak „Ahh tam idą te super gwiazdy”
Uderzamy na każdy sklep, machamy pieprzonym plikiem gotówki
Ale nie kupuję żadnego gówna, dziwko
Pocałuj moją cukierkową dupę
My…

Refren:

Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans

Yeah, yeah
Yeah, yeah, yeah, yeah, yeah, yeah, yeah
Uderzamy na monopolowy
Bierz Coronę i zostaw napiwek właścicielowi
Sączę ją po drodze, topię się w tym, chcę pędzić tą drogą
Mam zamiar udać się do kina i zabrać te wszystkie dziwki
Kiedy to będzie, to ja będę, kurwa wszystko odchodzi
Balansuję po za kontrolą, laski wiedzą że jestem załadowany szmalem
Ale kurwa, jestem pieprzonym skąpcem
Jestem pierdolonym skąpcem jak te dziwki
Te suki nie dostaną nawet okruszka, a i tak przychodzą
A ja lubię być ponad tym
Zamknij się dziwko, siadaj, złaź z ich kolan
Mam wystarczająco tych farbowanych słodyczy
Jeśli będziesz miała szczęście pozwolę ci się przytulić, ale to wszystko co dostaniesz
Wtedy będę miał rozdarcie, zniknę, chmura dymu jest wszystkim co widzisz
Yeah…

Refren:

Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans

Dziwko, wychodź z auta i tak nie będziemy się pieprzyć
Jestem kurewsko zajebisty, dziwko, chcesz ssać mojego fiuta czy co?
Pieprzyłem laski w tyłek, naprawdę nie chcę dawać gówna
Ładnie Marshall zamierzasz mnie udusić dziwko?
Wypierdalaj z mojego Benz’a
Dziwko, uderzyłem moich kumpli
Nie myśl że nie chcę uderzyć suki
Mogę nawet skopać sześciolatkowi żebra
Jesteś kurwa opóźniona, będę cię miał jak pierdzisz w ten fotel
Nauczę cię jak kontrolować swoje jelita kiedy jesz
Myślisz że kurwa po co mi ten worek kolostomijny, patrzysz?
Nie będę tracił na ciebie kul, dla ciebie nikt nie zaśpiewa refrenu
Ja kurwa wziąłem że sobą pacjenta do fundacji ‘Make a Wish’
Jaki jest atak wnętrzności przy roztworze soli VI?
Odwróć się i użyj tego na mnie
Próbujesz dostać moje kluczyki?
Jesteś kurwa za szeroki, wróć, pojedziesz ze mną na Florydę
Powiedz swojej mamie że podrzucę cię potem do szpitala
My wygramy ten bieg
Weź ten pistolet i zakryj mnie, Slater
Zrezygnowałeś…

Refren:

Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans
Niekontrolowany balans

SHADYFANS.PL